Krótka historia domu i jego mieszkańców

Dom rok
              1939
Dom na Zarzeczu zbudowany został w latach 1936-37 przez Dymitra Stanisława Kuźmicza, który po zakończeniu I wojny światowej, po latach tułaczki na północy Rosji, powrócił wraz z rodziną do Polski i osiedlił się początkowo w Grodnie, a następnie przeniósł do Augustowa. Z wykształcenia był prawnikiem, jako adwokat prowadził m.in. sprawy Zarządu Miasta Augustowa. Gdy w latach 30 ub. wieku wytyczono ulicę Zarzecze, a las miejski przy niej podzielono na działki, za swą pracę dla miasta otrzymał prawo zakupu działki, na której stoi dom. Dom był, jak na przedwojenne standardy, wygodny i nowocześnie wyposażony, miał m. in. własny wodociąg zasilany z istniejącej do dziś studni. Zamieszkiwali go: Dymitr Kuźmicz z żoną Heleną, jej rodzicami Natalią i Antonim Pustowójtami oraz z dwojgiem dzieci: Larysą i Witoldem, którzy tuż przed wojną ukończyli studia prawnicze na wileńskim uniwersytecie.


Podczas okupacji sowieckiej ulica Zarzecze stała się ulicą Mołotowa, a dom został odebrany przez sowiecką administrację. Potem przyszli Niemcy, ulicę nazwali Seestrasse, a dom zajęła rodzina niemieckiego oficera. Wojna oszczędziła dom, natomiast rodzinę rozproszyła. Dymitra los rzucił aż do USA, gdzie zmarł w 1967 roku i spoczywa na polskim cmentarzu w Doylestown koło Filadelfii. Witold Kuźmicz w czasie wojny trafił do Warszawy, gdzie z żoną Marią i synem Wiesławem, urodzonym już po wojnie, mieszkał do końca życia. W Augustowie pozostała Larysa Kuźmicz z matką Heleną i dziadkami. Po kilkumiesięcznym pobycie w więzieniu NKWD w Białymstoku Larysa powróciła do odzyskanego augustowskiego domu. Dziadkowie zmarli tuż po wojnie. W 1956 roku zmarła także Helena, a w domu z rodziny pozostała jedynie Larysa.

Larysa Kuźmicz była osobą zasłużoną dla miasta Augustowa. Nie wykonywała zawodu prawnika, była nauczycielką w szkołach średnich oraz organizatorką życia kulturalnego. Prowadziła przez wiele lat dwa teatry amatorskie - dziecięcy i dla dorosłych, była też kierowniczką Domu Kultury, z którego jednak odeszła w latach sześćdziesiątych w wyniku konfliktów z miejscowymi władzami politycznymi. Później była jeszcze organizatorką ogniska muzycznego, a po przełomie lat 1989-90 zajęła się dokumentowaniem zbrodni obu okupantów na ziemi suwalskiej i augustowskiej, publikując zebrane materiały i współpracując z oddziałem IPN w Białymstoku. Zmarła w 2010 roku w wieku 96 lat i spoczywa w cieniu starych drzew w rodzinnym grobie na augustowskim cmentarzu.

Tymczasem w Warszawie Wiesław Kuźmicz, syn Witolda i wnuk Dymitra, z żoną Marią wychowali dwoje dorosłych dziś dzieci. Starsza córka Ewa, zamężna i z dwójką własnych dzieci, mieszka w Warszawie. Młodszy syn Andrzej natomiast zdecydował się w roku 2005 powrócić z Warszawy do rodzinnego gniazda w Augustowie. Wraz z żoną Beatą, rodowitą augustowianką, oraz synkiem Szymonem i córeczką Olą (to już szóste pokolenie!) gospodarują obecnie w domu na Zarzeczu. W ciągu ostatnich kilku lat dom przeszedł gruntowny remont, a całe piętro dostosowane zostało do potrzeb letników.